Euro po 4,40 zł przed Fed, EBC i RPP. Jak importer i eksporter ma ustawić cennik i umowy
W poniedziałek euro w tabeli NBP kosztowało 4,4026 zł, najwięcej od listopada 2023 r. W ciągu dziewięciu dni swoje decyzje ogłoszą Fed, Europejski Bank Centralny i Rada Polityki Pieniężnej. Jeśli kupujesz albo sprzedajesz w euro, nie musisz zgadywać kursu. Musisz za to tak ustawić cennik i umowy na koniec roku, żeby kurs nie zjadał Ci marży.
W skrócie
- Od tegorocznego dołka z 28 stycznia (4,2009 zł) euro w tabeli NBP podrożało o około 20 groszy, czyli o 4,8 proc. Przy zamówieniu za 50 tys. euro to ponad 10 tys. zł różnicy.
- Zapisz w umowie walutę zapłaty, źródło kursu i dzień, z którego go bierzesz. Bez takiego zapisu kontrahent może zapłacić w złotych po średnim kursie NBP z dnia wymagalności.
- Krótszy termin płatności, zaliczka, rachunek walutowy i kontrakt forward ograniczają ryzyko kursowe. Żadne z tych rozwiązań nie wymaga przewidywania, dokąd pójdzie euro.
Trzy banki centralne w dziewięć dni
Kalendarz jest gęsty. Amerykańska Rezerwa Federalna kończy posiedzenie w środę 28 października. We wrześniu Fed podniósł przedział docelowy swojej stopy o 0,25 pkt proc., do 3,75–4,00 proc. Dzień później, w czwartek 29 października, decyzję ogłosi Rada Prezesów EBC. Bank dla strefy euro podnosił stopy w czerwcu i we wrześniu, a jego stopa depozytowa wynosi teraz 2,50 proc.
Na koniec, 3 i 4 listopada, zbiera się RPP. To posiedzenie z nową projekcją inflacji i PKB. Stopa referencyjna NBP stoi na 3,75 proc. od 5 marca, czyli od ponad siedmiu miesięcy.
Co z tego wyjdzie dla złotego, nie wie nikt, i ten tekst nie będzie tego zgadywał. Ważniejsze jest co innego: decyzje banków centralnych potrafią przesunąć kurs w kilka godzin, a Twoje faktury mają termin 30 albo 60 dni. W październiku euro w tabeli NBP kosztowało 4,3641 zł 21 października i 4,4026 zł pięć dni później. To prawie 4 grosze w trzy sesje. Rok temu, 27 października 2025 r., było to 4,2353 zł.
Ile kurs zabiera z marży
Przykład redakcji. Importer zamawia w Niemczech towar za 50 tys. euro. Po kursie z 28 stycznia zapłaciłby 210 045 zł. Po kursie z 26 października płaci 220 130 zł, czyli o 10 085 zł więcej, choć dostawca nie podniósł ceny ani o eurocent. Jeśli do tego towaru doliczasz 10 proc. marży, ruch kursu o 4,8 proc. zabiera prawie połowę Twojego zarobku.
Eksporter widzi to w lustrze. Słabszy złoty oznacza więcej złotych z każdej faktury w euro. Tyle że koszty, czyli pensje, czynsz i polskich dostawców, płacisz w złotych. Jeśli wystawiasz fakturę dziś, a pieniądze przyjdą za dwa miesiące, przez ten czas kurs może się odwrócić. Wtedy zysk z cennika ustawionego przy 4,40 zł znika na rachunku.
Waluta i kurs: co musi być w umowie
Zacznij od Kodeksu cywilnego. Gdy cena jest w walucie obcej, a umowę wykonuje się w Polsce, dłużnik może zapłacić w złotych. Wyjątek: strony zastrzegły w umowie zapłatę wyłącznie w walucie obcej. Złote liczy się wtedy po średnim kursie NBP z dnia wymagalności, chyba że umowa przewiduje inny kurs. Jeśli kontrahent się spóźnia, wierzyciel może zażądać złotych po kursie z dnia faktycznej zapłaty.
W praktyce masz więc dwie drogi. Pierwsza: cena w euro i zapis, że płatność następuje wyłącznie w euro. Wtedy ryzyko kursu bierze ten, kto musi euro kupić albo sprzedać. Druga: cena w złotych z klauzulą walutową. Przykład redakcji: „Cena zostaje zmieniona proporcjonalnie, jeśli średni kurs euro z tabeli A NBP z dnia poprzedzającego wystawienie faktury różni się o więcej niż 3 proc. od kursu 4,40 zł przyjętego w ofercie”. Przy zamówieniu za 50 tys. euro takie widełki to około 6,6 tys. zł, których żadna ze stron nie musi renegocjować.
W cenniku na 2027 r. wpisz kurs bazowy i datę, z której go wziąłeś, a ofertę ogranicz terminem ważności. Lista cen bez daty i bez kursu to zaproszenie do sporu za trzy miesiące.
Uwaga na podatki. Do VAT kwotę z faktury w euro przelicza się po średnim kursie NBP z ostatniego dnia roboczego przed powstaniem obowiązku podatkowego, a gdy faktura wyprzedza ten obowiązek, z dnia przed jej wystawieniem. Można też wybrać kurs EBC. To zwykle inna data niż dzień zapłaty z umowy, więc różnice kursowe rozliczy Twój księgowy.
Termin płatności i zaliczka
Każdy dzień między fakturą a przelewem to dzień, w którym kurs pracuje na Twoją korzyść albo przeciwko Tobie. Krótszy termin nie usuwa ryzyka, ale je zmniejsza. Między firmami umowny termin zapłaty nie powinien przekraczać 60 dni od doręczenia faktury. Dłuższy jest dopuszczalny tylko wtedy, gdy strony wyraźnie go uzgodnią i nie jest rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela. Jeśli płaci duża firma, a wierzycielem jest mikro, mała albo średnia, 60 dni to sztywna granica. Przy terminie ponad 120 dni ustalonym wbrew tym zasadom wierzyciel może odstąpić od umowy albo ją wypowiedzieć.
Eksporter może też poprosić o zaliczkę przy zamówieniu. Część ceny przychodzi wtedy od razu, po znanym kursie, a ryzyko dotyczy tylko reszty. Importer działa odwrotnie: im później kupuje euro na zapłatę dostawcy, tym dłużej nie zna swojego kosztu.
Rachunek walutowy i forward
Wymiana waluty kosztuje. Nawet w tabeli C NBP z 27 października euro w kupnie kosztowało 4,3601 zł, a w sprzedaży 4,4481 zł. Różnica to 8,8 grosza, około 2 proc. Kursy banków komercyjnych bywają inne, ale zasada jest ta sama: każda zamiana euro na złote i z powrotem coś kosztuje.
Jeśli firma i kupuje, i sprzedaje w euro, rachunek walutowy pozwala płacić dostawcom tymi samymi euro, które przysłali klienci. Bez przewalutowania nie ma spreadu, a część ryzyka znosi się sama. Dobrze jest wtedy ustalić podobne terminy płatności po obu stronach.
Drugie narzędzie to forward, czyli umowa z bankiem na wymianę określonej kwoty po ustalonym dziś kursie w konkretnym dniu w przyszłości. Importer wie, ile złotych wyda, eksporter wie, ile dostanie. Forward działa w obie strony: chroni przed niekorzystnym ruchem kursu, ale zamyka też drogę do zysku, gdy kurs pójdzie w dobrą stronę. Bank zwykle wymaga osobnej umowy i limitu, a czasem zabezpieczenia. Zapytaj o te warunki w spokojnym tygodniu, a nie w dniu decyzji Fed.
Co z tego dla Ciebie
- Wypisz faktury w euro, które wystawisz albo zapłacisz do końca stycznia, z kwotami i terminami. Pomnóż sumę przez 0,20 zł. Tyle mniej więcej wynosiła w tym roku różnica między najtańszym a najdroższym euro w tabeli NBP.
- Sprawdź w umowach i ofertach trzy rzeczy: walutę zapłaty, źródło kursu (tabela A NBP i z którego dnia) oraz czy jest zapis o zapłacie wyłącznie w euro. Brakujące elementy dopisz przy najbliższym aneksie albo w nowym cenniku.
- W cenniku na 2027 r. podaj kurs bazowy, datę i termin ważności oferty. Rozważ klauzulę z widełkami, na przykład 3 proc., i uzgodnij ją z prawnikiem.
- Skróć termin płatności tam, gdzie się da, i poproś o zaliczkę przy dużych zamówieniach eksportowych.
- Jeśli masz przychody i koszty w euro, porozmawiaj z bankiem o rachunku walutowym i o warunkach forwardu. Decyzję podejmij na podstawie swoich marż, a nie prognozy kursu.
Źródła
- api.nbp.pl: kursy średnie euro, tabela A, październik 2026 r.
- api.nbp.pl: kursy średnie euro w 2026 r.
- api.nbp.pl: kursy kupna i sprzedaży euro, tabela C z 27.10.2026
- nbp.pl: podstawowe stopy procentowe NBP
- federalreserve.gov: kalendarz posiedzeń FOMC
- federalreserve.gov: komunikat FOMC z 16.09.2026
- ecb.europa.eu: kalendarz posiedzeń Rady Prezesów EBC
- ecb.europa.eu: podstawowe stopy procentowe EBC
- infor.pl: harmonogram posiedzeń RPP w 2026 r.
- sejm.gov.pl: Kodeks cywilny, tekst jednolity, art. 358
- sejm.gov.pl: ustawa o podatku od towarów i usług, tekst jednolity, art. 31a
- sejm.gov.pl: ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, art. 7
- fxmag.pl: kursy walut 26.10.2026
- cryps.pl: złoty i kursy walut 26.10.2026
Stan na: 27.10.2026. Tekst nie jest poradą prawną ani inwestycyjną.





