Black Friday 27 listopada. Cenę do rabatu liczysz już od 28 października
Black Friday wypada w tym roku w piątek 27 listopada, ale o tym, jaki rabat pokażesz wtedy klientom, decydują ceny z czterech poprzedzających tygodni. Dla promocji startującej w piątek okres odniesienia zaczyna się w środę 28 października, więc każda cena, którą ustawisz od teraz, może Ci później zabrać kilka punktów procentowych z plakatu.
W skrócie
- Gdy ogłaszasz obniżkę, obok nowej ceny pokazujesz najniższą cenę z 30 dni sprzed promocji i od niej liczysz procent rabatu. Dotyczy to metki w sklepie, karty produktu, gazetki i reklamy.
- Dla promocji od 27 listopada okno to 28 października do 26 listopada. Jeśli Black Week ruszasz w poniedziałek 23 listopada, okno liczy się od 24 października, czyli już trwa.
- UOKiK ukarał w styczniu Zalando i Temu łącznie na blisko 37 mln zł, a wiosną postawił zarzuty m.in. Black Red White, Żabce Nano, H&M i Peek & Cloppenburg. Mały sklep częściej spotka Inspekcję Handlową: do 20 tys. zł, a przy powtórkach do 40 tys. zł.
Skąd się wzięło 30 dni i kiedy Cię dotyczy
Od 1 stycznia 2023 r. obowiązuje nowe brzmienie art. 4 w ustawie z 9 maja 2014 r., która reguluje informowanie o cenach towarów i usług. To polska wersja unijnej dyrektywy Omnibus. Zasada jest krótka: jeśli mówisz klientowi, że coś jest tańsze, obok ceny po obniżce musi stać informacja, ile ten towar najtaniej kosztował u Ciebie w ciągu 30 dni przed promocją. To ta cena, a nie „regularna” czy „katalogowa”, jest punktem odniesienia dla procentu rabatu.
Obowiązek włącza się w chwili, gdy komunikujesz obniżkę. Wystarczy słowo „promocja”, „przecena” albo „okazja”, przekreślona cena, czerwony kolor albo znak procentu. Jeśli po prostu zmienisz cenę na niższą i nikomu o tym nie powiesz, dodatkowej informacji nie musisz podawać.
Są dwa wyjątki. Towar, który sprzedajesz krócej niż 30 dni, porównujesz z najniższą ceną od pierwszego dnia sprzedaży. Przy towarach szybko psujących się, na przykład świeżym pieczywie czy kwiatach ciętych, podajesz cenę sprzed pierwszej obniżki. Wszystkie te reguły dotyczą tak samo sklepu stacjonarnego, sklepu internetowego i reklamy z ceną.
Kalendarz na tę jesień
Według wyjaśnień Prezesa UOKiK okres odniesienia to 30 kolejnych dni kalendarzowych, a jego ostatni dzień przypada dzień przed tym, w którym klient po raz pierwszy może kupić taniej. Nie ma znaczenia, czy towar był wtedy cały czas na stanie ani kiedy wydrukowałeś plakaty. Jeśli reklamujesz promocję kilka dni wcześniej, w reklamie i tak podajesz cenę policzoną dla dnia startu.
- Start w piątek 27 listopada: liczysz ceny z 28 października do 26 listopada.
- Start Black Week w poniedziałek 23 listopada: liczysz ceny z 24 października do 22 listopada.
- Nowa, większa obniżka na Cyber Monday 30 listopada: liczysz ceny z 31 października do 29 listopada, więc do okna wpada już cena z Black Friday.
Dobra wiadomość: jeśli promocja trwa bez zmian, okno się nie przesuwa. Klient, który wejdzie do sklepu w ostatnim dniu akcji, widzi tę samą cenę odniesienia co klient z pierwszego dnia. Zła wiadomość: każda wcześniejsza akcja, nawet weekendowa albo „tylko dla klubu”, obniża Ci punkt startu na kolejne 30 dni. Według UOKiK cena promocyjna liczy się nawet wtedy, gdy nikt po nią nie sięgnął.
Trzy przykłady wyliczeń
Liczby poniżej to przykłady redakcji, nie dane konkretnego sklepu.
Przykład 1. Kurtka w sklepie internetowym. Przez cały październik kosztuje 399 zł. W weekend 13–15 listopada robisz szybką akcję za 349 zł. Na Black Friday dajesz 299 zł. Najniższa cena w oknie 28.10–26.11 to 349 zł, więc rabat wynosi 50 zł, czyli ok. 14 proc. Napis „-25 proc.” liczony od 399 zł byłby błędem. Cenę 399 zł możesz pokazać jako trzecią, cenę regularną, ale tylko z opisem i obok poprawnego wyliczenia od 349 zł, w równorzędnej formie.
Przykład 2. Promocja krocząca w Black Week. Buty kosztują 100 zł. W poniedziałek 23 listopada dajesz 80 zł i piszesz „-20 proc.”. W piątek schodzisz do 60 zł. UOKiK każe liczyć każdą kolejną obniżkę od najniższej ceny z 30 dni przed nią, a tą ceną jest już 80 zł. Na piątkowej metce piszesz więc „-25 proc.”, a nie „-40 proc.”.
Przykład 3. Sklep i strona internetowa. Ten sam czajnik kosztuje w sklepie 159 zł, a w sklepie internetowym 149 zł. Każdy kanał sprzedaży ma własną cenę odniesienia, więc rabat w sklepie stacjonarnym liczysz od cen ze sklepu, a w internecie od cen z internetu. Jeśli masz kilka punktów i wspólną gazetkę, podajesz najniższą cenę z 30 dni dla całej sieci i wyraźnie o tym piszesz.
Jest też przypadek, którego nie uratuje żaden procent. Jeśli cena „promocyjna” jest równa najniższej z 30 dni albo wyższa, to nie jest promocja. Tak wyglądał przykład opisany przez UOKiK przy salonach Black Red White: cena promocyjna 989 zł, przekreślone 1439 zł, a najniższa cena z 30 dni 899 zł. Klient nic nie zyskiwał, choć plakat mówił co innego.
Metka, karta produktu, kod rabatowy
W sklepie stacjonarnym informacja ma stać przy towarze, na tej samej wywieszce co cena po obniżce. Błędem jest przekreślona cena regularna na metce swetra, a cena z 30 dni tylko na półce. UOKiK radzi pokazywać najwyżej dwie lub trzy ceny i każdą opisać. Skróty w rodzaju „było”, „cena referencyjna” czy „cena omnibus” bez wyjaśnienia urząd uznaje za niedopuszczalne. Jeśli rabat jest dla posiadaczy karty klienta, informacja i tak musi być na wywieszce, sama aplikacja nie wystarczy.
W sklepie internetowym cena z 30 dni ma się pojawić wszędzie, gdzie widać rabat konkretnego produktu: na liście wyników, w karcie produktu, w koszyku, w newsletterze i w reklamie. Przy wariantach musi pasować do wariantu, którego rabat ogłaszasz. Temu dostało karę m.in. za to, że podawało tę cenę dla jednego rozmiaru albo koloru, choć obniżka obejmowała wszystkie.
Z kodami rabatowymi jest tak: kod „-20 proc. na wszystko” albo na całą grupę, ogłoszony każdemu na stronie, to obniżka i przy każdym produkcie potrzebna jest cena z 30 dni. Kod urodzinowy albo kod na następne zakupy na dowolny produkt tego nie wymaga. Uważaj jednak: według UOKiK zbyt częste kody koszykowe mogą być obchodzeniem przepisów. Podobnie z akcjami wiązanymi. „3 w cenie 2” nie wymaga podawania ceny z 30 dni, ale „trzeci taki sam 50 proc. taniej” już tak.
Ile kosztuje pomyłka
Za brak lub błędną informację o obniżce wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej może nałożyć karę do 20 tys. zł. Jeśli w ciągu 12 miesięcy złamiesz obowiązek co najmniej trzy razy, górna granica rośnie do 40 tys. zł. Inspektor bierze pod uwagę skalę, czas trwania naruszenia i obroty firmy. Przy praktykach naruszających zbiorowe interesy konsumentów do gry wchodzi Prezes UOKiK, a tam limit to 10 proc. obrotu.
Ten rok pokazuje, że urząd nie odpuszcza. 12 stycznia UOKiK nałożył 30,9 mln zł kary na Zalando i 5,9 mln zł na operatora Temu. Obie decyzje były w dniu ogłoszenia nieprawomocne. Zalando liczyło rabaty od ceny „początkowej” zamiast od najniższej z 30 dni, a do tego podnosiło tę najniższą cenę, choć cena sprzedaży stała w miejscu. Pod koniec kwietnia zarzuty dostały sklepy stacjonarne Black Red White, Żabka Nano i Peek & Cloppenburg (w salonach BRW inspekcja obejrzała 454 etykiety), a pod koniec maja sklepy internetowe H&M i Peek & Cloppenburg. W tym ostatnim UOKiK opisał spódnicę przecenioną rzekomo o 43 proc., choć po obniżce kosztowała dokładnie tyle, co najtaniej przez poprzedni miesiąc.
Klienci też są czujniejsi. Według badania UCE Research i Shopfully z ubiegłego roku 71,9 proc. badanych widziało, jak sprzedawca windował cenę tuż przed akcją, żeby rabat wyglądał okazalej. W badaniu UOKiK blisko 70 proc. ankietowanych chce widzieć najniższą cenę z 30 dni na etykiecie. A nastroje nie sprzyjają zakupom pod wpływem chwili: bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej GUS spadł w październiku do minus 14,0, o 3,2 punktu względem września, a ocena obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów też poszła w dół.
Co z tego dla Ciebie
- Zrób dziś zrzut cennika. Wyeksportuj ceny produktów, które obniżysz w Black Week, z datą, i powtarzaj to codziennie do dnia przed startem. Gdy przyjdzie inspekcja albo reklamacja, pokażesz, skąd wzięła się cena z 30 dni.
- Ustal dzień startu i nie kombinuj przed nim. Każda mała akcja w listopadzie na te same produkty obniży cenę odniesienia. Jeśli chcesz zrobić promocję na 11 listopada i potem na Black Friday, policz oba rabaty z góry.
- Nie podnoś cen pod rabat. Arytmetycznie podwyżka 28 października „poprawi” procent na plakacie, ale prezes UOKiK powiedział wprost, że przedstawianie podwyżek jako okazji musi się skończyć, a wyjaśnienia urzędu dopuszczają ocenę promocji jako wprowadzającej w błąd nawet przy poprawnej cenie z 30 dni.
- Przejrzyj szablon metki i karty produktu. Dwie ceny, pełny opis „najniższa cena z 30 dni przed obniżką”, procent liczony od niej. Sprawdź listę wyników, koszyk, newsletter, posty i ulotki, a w internecie każdy rozmiar i kolor.
- Przy rabatach kroczących i kodach licz od nowa. Drugi rabat liczysz od ceny z pierwszego. Kod na wszystko lub na grupę oznacza cenę z 30 dni przy każdym produkcie, kod urodzinowy lub koszykowy nie.
Źródła
- isap.sejm.gov.pl (ustawa z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 168: art. 4 ust. 2–5, kary w art. 6)
- isap.sejm.gov.pl (rozporządzenie w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług, Dz.U. 2022 poz. 2776)
- uokik.gov.pl (Informacja o obniżce ceny. Wyjaśnienia Prezesa UOKiK, PDF)
- prawakonsumenta.uokik.gov.pl (informacje o obniżkach cen)
- uokik.gov.pl (12.01.2026: kary dla Zalando i Temu, badanie UOKiK o promocjach)
- uokik.gov.pl (29.04.2026: zarzuty dla Black Red White, Żabki Nano i Peek & Cloppenburg)
- uokik.gov.pl (27.05.2026: zarzuty dla H&M i Peek & Cloppenburg, wyrok TSUE C-330/23)
- stat.gov.pl (GUS, koniunktura konsumencka, październik 2026 r.)
- rp.pl (badanie UCE Research i Shopfully o Black Friday 2025)
- wiadomoscihandlowe.pl (raport „Polacy na kursie Black Friday. Edycja 2025”)
- wiadomoscihandlowe.pl (29.04.2026: zarzuty UOKiK dla trzech sieci)
Stan na: 27.10.2026. Tekst nie jest poradą prawną.





